niedziela, 12 listopada 2017

24. Skomplikowane słowa

4 komentarze:


             Spoglądałam na równomiernie spadające krople wody z kranu, które swym delikatnym uderzeniem o umywalkę przerywały panującą wokół mnie ciszę. To był jeden z tych dni, który całkowicie zatracał moje myśli w przeszłości. Nie miałam punktu oparcia, który za wszelką cenę odganiałby negatywne wspomnienia.
             Wstałam z zajmowanego miejsca by, choć przez chwilę zając się czymkolwiek. Poszukując zainteresowania opuściłam laboratorium. Dziś nie nadawałam się do pracy w nim. Moje myślenie jest zaburzone, a zmysły zupełnie otępiałe. Miałam ochotę przysiąść i poddać się wszystkim atakującym mnie hormonom. Niech idą w cholerę.

czwartek, 2 listopada 2017

#4 Zróbmy z tego obietnicę | SasuSaku

3 komentarze:


Miesiąc temu wróciłem do wioski. Stojąc u bram Konohy zastanawiałem się, czego powinienem oczekiwać, czego się spodziewać.
Po co wróciłem?
Prawdopodobnie chciałem na sobie odczuć te nadzieje, pokładane w wiosce i w końcu obiecałem jej, że wrócę.
Na samo wspomnienie jakie budziła we mnie wioska mięśnie nieprzyjemnie się spięły, nogi drżały i całe ciało krzyczało bym tego nie robił. Obawiałem się, że powróci przeszłość, którą pozostawiłem za sobą. Tamte dni wyryły mi się w pamięci jak blizna.
Z każdym kolejnym krokiem w głąb wioski, żołądek pochodził mi coraz bardziej do gardła. Skoro nie czułem w sobie dość siły, dlaczego ruszałem wciąż do przodu? Dlaczego walczyłem z narastającym niepokojem i drżącymi dłońmi?
Odpowiedź była prosta – ty wciąż na mnie czekałaś.